Share week 2017

Dzisiaj króciutki wpis. Trwa właśnie share week, czyli akcja, w której blogerzy polecają blogerów. Wymyślił to kilka lat temu niejaki Tucholski, Andrzej zresztą. Blogerzy blogerom robią reklamę, pokazują co w sieci piszczy. W rankingu można wymienić tylko TRZY ulubione blogi. Na samym inoreaderze mam 24! Wybór więc nie taki łatwy. Ale jeśli mam polecać coś co sama czytam, co jest warte uwagi, a do tego nie aż tak baaardzo popularne….

Share week 2017

Jako, że od jakiegoś czasu żegluję w stronę minimalizmu, a od dawna ekologii, chętnie zaglądam do Kasi z

Ograniczam Się

Wiele wartościowej wiedzy i mądrych przemyśleń, bez nachalnego moralizowania i pouczania.

Kiedy mam ochotę na garść refleksji i szczyptę filozofii, ale w klimacie parentingu (oł jes da się tak) podczytuję Taką sobie matkę. Bez zbędnych ozdobników, ulepszanych fotek, podlizywania się czytelnikowi. Jedyna wada – zbyt rzadko pisze.

Trzeci blog, do którego wracam od dawna to po prostu Jaga, która ma 106 sposobów na to jak stać się grubasem 🙂 Mamy podobne podejście do życia i podobne poczucie humoru. To jedna z tych kobiet, z którymi chętnie bym usiadła na żywo i pogadała o wszystkim.

I regulaminowo tylko tyle, share week to tylko trzy blogi 🙂

Oczywiście, że mam kilka innych ulubionych, choćby Blogierka

Bardzo ją lubię za niewyparzony język 🙂 i zmysł orientacji, a poza tym ma tatuaże i rower :P.

Mogłabym jeszcze wymienić wiele blogów czytelniczych czy parentingowych, wegetariańskich, ehhhh dużo tego, ale dzisiaj miało być krótko więc kończę.

Polecam powyższe do poczytania i zachęcam do udziału w share weeku i do dzielenia się ulubionymi blogami w sieci. To nic nie kosztuje, a można przy okazji znaleźć coś ciekawego.