eco

Alex Jutrzenka potrzebuje Twojej pomocy!

W internecie istnieje wiele miejsc, w których ludzie zbierają pieniądze. Na różne cele. Z reguły nie wpłacam, chociaż pomagam przez internet, o czym pisałam na przykład TUTAJ – KLIK. Tym razem nie tylko wsparłam, ale szukam sposobów na to, jak zmobilizować innych do pomocy.

Dlaczego mi tak zależy? Właściwie nie wiem. Magdę znam z jej bloga, jednego z moich ulubionych: Hello-morning. Zawsze wydawała mi się bardzo pozytywną osóbką, nieco zamotaną, ale taką, z którą chętnie bym się na hummus wybrała. Podziwiałam ją za to, że będąc lekarką ma czas na gotowanie i blogowanie. Ja nie jestem tak poukładana.

Uwielbiam gotować. Uwielbiam jeść i kocham karmić bliskie mi osoby. Często jest to jedyny sposób w jaki mogę im okazać, jak bardzo mi na nich zależy, a że zależy mi też na zwierzętach i na planecie, karmię roślinnie. I wiecie co? Nikt nie narzeka. Wszyscy są zadowoleni.

Niedawno dowiedziałam się, że Magda urodziła śmiertelnie chore dziecko. Cóż za ironia losu! Lekarka ratująca dzieci z chorobami nowotworowymi urodziła dziecko z chorobą genetyczną. Cała ciąża była książkowa, poród też, po 3 tygodniach zaczął się koszmar. Czy można było temu zapobiec? Tak, wystarczyły badania genetyczne. Jednak, tak z ręką na sercu, kto robi badania genetyczne jeśli nie ma takich chorób w historii rodziny? Ja nie robiłam. Alex urodził się chory, bo oboje jego rodzice są nosicielami wadliwego genu. Pech, statystyka, chichot losu? Jakkolwiek to nazwiesz – Alex żyje z wyrokiem śmierci.

W Polsce nie ma dla niego metod leczenia. Amerykanie prowadzą terapię genową. Pojedyncza dawka może sprawić, że Alex będzie żył i normalnie się rozwijał. Ale to kosztuje. Koszmarnie dużo. W przeliczeniu na nasze 9 milionów. Zbiórka na siepomaga.pl hula jak złoto, ale czas też pędzi. Im szybciej zacznie się leczenie tym lepsze rokowania na dalsze życie Alexa.

Jeśli możesz – pomóż, udostępnij link do zbiórki w swoich socjalach, wpłać pieniądze, zorganizuj aukcję, pomyśl, kogo można poprosić o pomoc. Skoro doczytałaś do tego miejsca, to znaczy, że historia Cię poruszyła. Obejrzyj i posłuchaj, co o sobie i synku mówi Magda. I pamiętaj, że dobro powraca (przynajmniej tak mówią).

 

Stan na 4 listopada, 20:00 – 2 182 554,02. Pomogło 42 098 osób. Przyłącz się jeśli możesz.