Sąsiad…

Wczoraj wracaliśmy z kościoła w doskonałych nastrojach. Ciepło, słonecznie wreszcie po tygodniu ochłodzenia znowu wróciła pogoda. Po drodze spotkaliśmy sąsiadkę. Z poważną miną zapytała czy słyszeliśmy o Piotrze. Oczekiwałam na jakąś sensacyjkę, wszak sąsiadka w wieku mocno rozplotkowanym. Niestety. Okazało … Czytaj dalej Sąsiad…

Tanatoturystyka – śmierć atrakcją turystyczną

      Wczoraj byłam w Warszawie na pogrzebie „ojca” mojego doktoratu. Wiosna w tym roku kiepska, dwa pogrzeby, jeden na początek drugi na koniec. Smutno, boli, ale cóż poradzić, taki lajf. Pogrzeb na starym pięknym cmentarzu, niestety nie miałam czasu zwiedzać, ale wiem z „wiki”, że leżą tam min Wisłocka, Wedel i Braunek. Czytaj dalej „Tanatoturystyka – śmierć atrakcją turystyczną”